Przejdź do treści

Jak nie stracić głowy przed Świętami?

Myśląc o świętach, przeżywamy je tak naprawdę już od połowy listopada. Wtedy pierwsze, ciemniejsze popołudnia ozdabia blask magicznych lampeczek w centrum miast. Coraz więcej z Nas odwiedza siłownie, studia treningu personalnego, nie zważając na pogodę biegamy po swoich ulubionych trasach, by tylko utracić zbędne kalorie, by móc zjeść o jeden kawałek sernika więcej w Święta. Jednak czy na tym powinny polegać przygotowania do tego magicznego czasu?

„Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…
Coraz bliżej, tak, coraz bliżej…
Coraz bliżej, coraz bliżej nas.
Najlepsze prezenty ukryte są w sercach”

Margaret „Coraz Bliżej Święta”

Jak głosi jedna z przedświątecznych piosenek, coraz bliżej święta, które są wśród nas. Dookoła ozdoby, kolorowe świecidełka, przystrojona na mieście i w galeriach choinka, zakupowe szaleństwa, szukanie inspiracji co tym razem Mikołaj może nieść w swoim magicznym worku.

Przed Świętami…

Z początkiem grudnia szukamy nowych pomysłów na to, z jakim postanowieniem wytrwam w tym roku do Świąt Bożego Narodzenia. Na pierwszy ogień wysuwają się zwykle ograniczenia spożywania cukru.

Od jutra nie jem słodyczy!

Powiedział Kiedyś Każdy Polak

Często również obiecujemy sobie, odstąpienie od używek czy zadbanie o aktywność fizyczną do Świąt. Coś na wzór kalendarza adwentowego z obietnicami danymi samym sobie.

Jednak im bliżej daty zero – 24 grudzień, tym głośniej burczy nam w brzuchu, bo skupiamy się na tym byleby tylko wytrwać bez tych słodyczy do Wigilii, a później już będę jaaaadł/-a co popadnie, bo przecież:

  1. trening zrobiłam,
  2. dietę trzymałem/-am;

„To co? Mi nie wolno?”

W całym świątecznym szaleństwie łatwo jest zgubić zdrowy rozsądek. W niczym nie pomaga presja otoczenia, wymagania, nasze osobiste i zawodowe cele, które bardzo ambitnie chcemy zrealizować jeszcze przed Świętami.

Stop!

Świąteczny czas to jedyny okres, w którym większość z nas spotyka się w gronie najbliższych. Pomyślmy o tym jako o priorytecie, by wziąć to za wzór i radować się wspólnym czasem z osobami bliskimi naszemu sercu!

Radujmy się każdą chwilą spędzoną w ich gronie. Bawmy się, śmiejmy do łez, rozmawiajmy, nadrabiajmy zaległości i zatopmy się w rodzinnych wspomnieniach. Otwórzmy nasze serca i bądźmy dla siebie dobrzy i życzliwi. Doceńmy wtedy każdy ich gest, ciepło słów, chęci.

Niech to, plus nasze refleksje czy też pouczające wnioski z dotychczasowego roku, będą dla Nas priorytetem. Podarujmy im swoją obecność i uwagę, jaką możemy poświęcić każdemu z oddzielna. Czerpmy z tego radość!  Niech to będzie naszym postanowieniem, świątecznym priorytetem.

Pomysł na prezent dla siebie

Znajdźmy też chwilę, by móc sobie samym dać największy prezent – relaks, odpoczynek, reset. Coś, na co nie mamy czasu w codziennej gonitwie.
Dopiero później celebrujmy wszyscy razem ten czas przy wspólnej uczcie i dopełnieniem radości z prezentów, które znajdują się pod choinką. Niech główną rolę przy stole odegrają nasze otwarte serca i rozgrzane dłonie.

Nie myślmy w pierwszej kolejności „ile zjem kawałków ciasta?”.

Nie róbmy wyścigów z tradycyjnych dań „Kto więcej zje pierogów?”.

Nie „obżerajmy się”, brzydko mówiąc, cukierkami wiszącymi na choince u babci.

Niech te wszystkie, smacznie przyrządzone posiłki przez każdą gospodynię domu, będą tylko dopełnieniem tej wyjątkowej chwili.

Tego dnia bądźmy normalni, bądźmy sobą.

Trenujesz? Super, to czas by w końcu się zresetować!

Chcesz iść na trening? Świetnie! Jednak pamiętaj, że ten magiczny okres pod koniec roku to czas dla rodziny i jeśli Ci się nie uda zrobić treningu – nic się nie stanie. Odrobisz to śmiechem przy stole przy dowcipie dziadka.

Trzymasz dietę? Z pełnym szacunkiem, odłóż w tym dniu liczone kalorie na bok, a kieruj się intuicją i zdrowym rozsądkiem. Wszystko z umiarem!

Nie stawajmy się dzicy, bo tego dnia jest wszystko to, czego nie mamy na co dzień.

Pamiętaj, że przygotowania do Świąt to nie tylko porządki domowe, świąteczne stylizacje, lepienie pierogów, gotowanie barszczu etc. To też nastawienie psychiczne pod kątem, by i w te świąteczne dni nie utracić rozsądku i tego co wypracowaliśmy dotychczas.

By skupić się na regeneracji, ale też by spędzić te święta w dobrej, radosnej atmosferze bawiąc się i radując z bliskimi przy najprostszych opcjach aktywności fizycznej.

By skupić się na pocieszeniu serducha i czerpaniu radości z obecności bliskich, a nie nastawiać się np. na obżarstwo.

Nie traćmy głowy przed, po i w trakcie tego magicznego dnia!

Wesołych Świąt!

Tagi: